Mani Swap z Nail Crazinesss


Cześć! Dzisiaj chcę Wam zaprezentować zdobienie, które zmalowałam jako swoje drugie mani swap!
Tym razem razem z Małgosią z bloga Nail Crazinesss postanowiłyśmy odwzorować wzajemnie swoje zdobienia.

Przyznam szczerze, że dla mnie wybór był prosty (mimo tego, że Gosia maluje wiele świetnych zdobień!) - jednak ja byłam jak człowiek w lesie, który jest zapatrzony tylko w jedno drzewo. A mój wybór padł na cudowne, niesamowite i przegenialne serduszkowe zdobienie!

Najpierw oryginał:

Zdjęcie z bloga Nail Crazinesss - kliknięcie przeniesie Was do post'a ze zdobieniem.
Tak - to była miłość od pierwszego wejrzenia! Mogę rozpływać się nad tym zdobieniem bez końca! ;-)
 Dlatego też, gdy ustaliłyśmy, że będziemy bawić się w mani swap od razu wiedziałam, które zdobienie odtworzę.

Przyznam szczerze, że dawno nie napracowałam i się tak bardzo przy wykonaniu zdobienia. A ile miałam przy tym główkowania i kombinowania jak to zrobić na hybrydach to już głowa mała!

Moja wersja zdobienia:



Jestem dumna z efektu końcowego. Podoba mi się

A teraz napiszę Wam, dlaczego miałam dużo kombinowania przy tym zdobieniu...
Ale wszystko po kolei:

Najpierw za pomocą lakieru B. Loves Plates - B. a Dark Knight odbiłam wzorki z płytki od Born Pretty Store - Celebration BPX-L014 Są na niej głównie walentynkowe, miłosne motywy. Płytkę znajdziecie na stronie Born Pretty Store, w dziale Nail Art, dokładnie TUTAJ 


Wzorek wybrałam oczywiście ten sam, którego użyła Małgosia w swoim zdobieniu.


Odbiłam go 10 razy na macie do stempli (też od Born Pretty Store) - następnie wybranym przeze mnie całym stosem lakierów (!!!) za pomocą sondy pokolorowałam serduszka.


Pierwszy raz od ponad pół roku używałam zwykłych lakierów! (nie licząc lakierów do stempli). Już nie pamiętałam tego specyficznego zapachu ^^ Zdziwiona byłam czemu to samo tak szybko zastyga!
Miło było nieco odkurzyć kolekcję ;-)
(lakiery Orly chociaż dziwnie odbarwione w buteleczkach, mają swoje właściwe kolory, które powinny mieć)

Na bazę Semilac, Hard nałożyłam dwie warstwy lakieru NeoNail, 4815-1 Cotton Candy jest to lakier w kolorze niemalże białym. Wydaje mi się, że ten kolor śmiało można nazwać "jogurtowym".


Następnie położyłam jeszcze jedną warstwę Hard'a i na to nakładałam wyschnięte naklejki. Dociskałam brzegi i suszyłam w lampie. Potem obcinałam brzegi naklejki, pokrywałam top coat'em i gotowe.

Jednak ten sposób z hard'em nie do końca się sprawdził - skórki strasznie mi się pozalewały przy nakładaniu naklejki w ten sposób (druga sprawa, że hard sprawił, że paznokcie stały się dość grube). Jednak mam plan jak można tą część poprawić, i na pewno będę jeszcze próbować ;-)




Dawno nie napracowałam się tak przy żadnym zdobieniu. Dlatego pewnie duma, która mnie rozpiera z efektu końcowego w ogóle ma rację bytu.


Dotąd nigdzie nawet nie czytałam o takim sposobie ozdabiania paznokci aby połączyć stemplowe naklejki z hybrydami. Spotkałyście się może z czymś takim gdzieś? Albo może z czymś podobnym?
Koniecznie dajcie znać co sądzicie!


Paznokcie nosiłam niestety dość krótko jak na hybrydy - tylko tydzień. Końcówki na prawej dłoni wołały o pomstę do nieba, lewa dłoń wyglądała nie wiele lepiej. Jednak na upartego myślę, że donosiłyby się te paznokcie do 2 tygodni. Cóż - już wiem co zrobiłam źle i wiem, że będę jeszcze próbować podobnych technik na swoich paznokciach.

Jeśli jesteście zainteresowani zakupami w sklepie Born Pretty Store, to zapraszam do skorzystania z mojego kodu rabatowego MAL91, który da wam 10% zniżki:


17 komentarzy:

  1. Ten wzór już sam w sobie jest genialny :) Bardzo mi się podobają obie stylizacje :)

    Wiesz co, ja mam tylko ten jeden lakier i to tylko do niedawna ;) Z tego co wiem, to lakier z aliexpress a robiłam go dopiero jeden raz i ściągałam frezarką, więc na tą chwilę to nic nie mogę powiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie! :) W takim razie mam już plany na weekend majowy- nagrywam film z zawartością toreb :D

      Usuń
  2. Ale pięknie Ci wyszło! Kolory dobrałaś idealnie i zdecydowanie możesz być dumna z tego zdobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwyciły mnie te pazurki już u Gosi, a ta wersja tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że MUSZĘ się zaopatrzyć w podobną płytkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdobienie! Uwielbiam paznokcie w kolorach tęczy. Podoba mi się zarówno oryginał, jak i Twoje odwzorowanie. Przede wszystkim wyszło niemal identycznie. Hmm... faktycznie chyba nie widziałam nigdzie stemplowych naklejek na hybrydach. Mnie przy takiej długości paznokci nie przeszkadza, że są ciut grubsze.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu super! Podziwiam cierpliwość i precyzję! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. słodziutkie, ja robie zdobienia stylografem z semilaca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja wersja wygląda pięknie, też bardzo spodobało mi się to zdobienie Małgosi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię! ;-)
Pozdrawiam!