Ombre hybrydowymi lakierami Claresa


Cześć! Dzisiaj zaprezentuję Wam zdobienie – ombre – wykonane niemal w całości hybrydowymi lakierami firmy Claresa.


Miałam w głowie kilka typowań, co też mogłabym zmalować na swoich paznokciach. Padło na czystą prostotę. Każdy paznokieć inny, a jednak wszystkie spójne i pasujące do siebie – ombre.



Lakiery które użyłam to kolejno od kciuka począwszy to:


Born Pretty Soak Off Gel Polish, nr. 28 (o którym możecie poczytać klikając w nazwę lakieru)
Claresa, nr 904 Orange Crocodile
Claresa, nr 520 Pink Parrot
Claresa, nr 519 Pink Dog
Claresa, nr 505 Pink Horse

Baza to Semilac, Vitamin Base, top to Pierre Rene, Top Coat 


Zbliżenie na kciuka:


Lakiery Claresa kupiłam jakiś czas temu przez stronę firmy. Akurat mieli super promocję na swoje produkty – wszystkie lakiery kosztowały po 10 zł (z 27zł). Cena jak na hybrydowy lakier super niska! Teraz z okazji Black Friday mają promocję po 16,99 zł - sądzę, że taka cena również się opłaca!

Paznokcie wykonane lakierem firmy Claresa nosiłam kiedyś dwa tygodnie i zdjęłam je tylko i wyłącznie dlatego, że przeszkadzał mi już odrost i znudził się wzorek. Zobaczymy ile wytrzymam tym razem. ;-)


7ml lakieru zamknięte jest w czarnej, szklanej, matowej, okrągłej buteleczce. Kolory są bardzo dobrze oznaczone - co zresztą widać na zdjęciach - naklejone etykiety w kolorze odpowiadającym zawartości buteleczki.  Dodatkowo na zakrętce jest jeszcze naklejka w kolorze etykietki z numerem koloru. Więc łatwo będzie nam w szufladce z lakierami znaleźć odpowiedni kolor. Lakierom mam naprawdę niewiele do zarzucenia – poza tym, że trochę się kurczą podczas schnięcia w lampie, zostaje mi tylko to, że niektóre kolory lepiej wyglądają przy trzech cienkich warstwach zamiast dwóch grubszych. A to koniec końców naprawdę niewiele.

Claresa, nr 904 Orange Crocodile 



Firma: Claresa
Seria:  Hybride Pro-Nails
Nazwa/Numer: 904 Orange Crocodile
Kolor: Łososiowy / jasny róż
Wykończenie: Kremowe
Pędzelek: Nieco spłaszczony, równo ścięty.
Konsystencja: Płynna
Schnie: 30s LED 12W/ 2min UV 36W
Krycie: 2-3 warstwy
Cena: 26,99 zł
Pojemność: 7 ml
Zmywanie: Po namoczeniu w acetonie (ok. 5-10min) lakier wykrusza się z paznokci (trzeba mu pomóc np. drewnianym patyczkiem do skórek).




Claresa, nr 520 Pink Parrot


Firma: Claresa
Seria:  Hybride Pro-Nails
Nazwa/Numer:  520 Pink Parrot
Kolor: Stonowany róż
Wykończenie: Kremowe
Pędzelek: Nieco spłaszczony, równo ścięty.
Konsystencja: Płynna
Schnie: 30s LED 12W/ 2min UV 36W
Krycie: 2 warstwy
Cena: 26,99 zł
Pojemność: 7 ml
Zmywanie: Po namoczeniu w acetonie (ok. 5-10min) lakier wykrusza się z paznokci (trzeba mu pomóc np. drewnianym patyczkiem do skórek).



Claresa, nr 519 Pink Dog


Firma: Claresa
Seria:  Hybride Pro-Nails
Nazwa/Numer: 519 Pink Dog
Kolor: Róż z dużą ilością fioletowych tonów
Wykończenie: Kremowe
Pędzelek: Nieco spłaszczony, równo ścięty.
Konsystencja: Płynna
Schnie: 30s LED 12W/ 2min UV 36W
Krycie: 2-3 warstwy
Cena: 26,99 zł
Pojemność: 7 ml
Zmywanie: Po namoczeniu w acetonie (ok. 5-10min) lakier wykrusza się z paznokci (trzeba mu pomóc np. drewnianym patyczkiem do skórek).




Claresa, nr 505 Pink Horse


Firma: Claresa
Seria:  Hybride Pro-Nails
Nazwa/Numer: 505 Pink Horse
Kolor: Dość blady fiolet (trupi kolor)
Wykończenie: Kremowe
Pędzelek: Nieco spłaszczony, równo ścięty.
Konsystencja: Płynna
Schnie: 30s LED 12W/ 2min UV 36W
Krycie: 2-3 warstwy
Cena: 26,99 zł
Pojemność: 7 ml
Zmywanie: Po namoczeniu w acetonie (ok. 5-10min) lakier wykrusza się z paznokci (trzeba mu pomóc np. drewnianym patyczkiem do skórek). 



Lakiery nazwane są raczej bez polotu: kolor + zwierzę i tak cała seria w kółko. 

Aha! Jeszcze znalazłabym jeden mały minusik – lakiery są za słabo rozreklamowane. Za mało osób ich używa i ciężko znaleźć jakieś sensowne swatch'e kolorów w internecie. Dlatego nie ze wszystkich odcieni jestem zadowolona.
904 Orange Crocodile jest praktycznie identyczny jak Semilac, 102 Pastel Peach - a gdybym to wiedziała wcześniej, zamówiłabym inny kolor.


Pozostałe kolory, które zamówiłam to ciemny fiolet (604), kawa z mlekiem (200) - użyty w TYM zdobieniu, oraz soczysta zieleń (302).


Miałyście już do czynienia z tymi lakierami?
Jeśli tak, to jak je oceniacie? Podobają się Wam tam samo jak mi?
Lubicie zdobienia typu ombre, każdy paznokieć pomalowany innym lakierem?

24 komentarze:

  1. Lakierów nie znam, ale kolorki są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie kolorki ;) Całość mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie używam hybryd, nie mam lampy ;), te kolorki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobry wybór, bardzo lubię takie ombre ;-) 520 kolorek jest cudowny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolory ale marka jest mi nieznana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie ombre, sama na paznokciach miałam coś takiego tylko raz :) Nie mam jeszcze tych hybryd, teraz mam fazę na neonail :D Na te może też kiedyś przyjdzie pora:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam tych lakierów, ale bardzo mnie nimi zaciekawiłaś ;) ciekawy pomysł z tym ombre, ja nosiłam coś takiego tylko raz w życiu w żółtej wersji i w sumie nie wiem dlaczego nigdy tego nie powtórzyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię gdy na paznokciach jest dużo kolorków, często też nakładam ten sam kolor ale inne odcienie z semilaca, bo paznokciach musi się "dziać"

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię takie połączenie kolorystyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne kolorki, no i bardzo ładnie razem wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. króciutkie paznokcie ale piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tego co czytam, to z kryciem średnio, ale może to po prostu takie odcienie. O tej firmie faktycznie nic nie słychać. Kolory bardzo ładne :) i świetnie do siebie pasują.
    Hmm hybrydy Pierre Rene widuję w Naturze, ale nie widziałam jeszcze, żeby ktokolwiek ich używał :D Fajnie, że top pasuje do lakierów Claresy.
    Z wyborami odcieni przez internet tak jest, że można nie do końca trafić. Nawet ze znanymi firmami. Na każdym zdjęciu jest inne światło :P
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem czemu tak mało słyszy się o hybrydach Pierre Rene - mam kilka kolorów + top i bazę, i uważam, że są naprawdę dobre. Choć wybór kolorów mają nieco mały

      Usuń
  13. Szczerze powiedziawszy nie znam tej firmy, ale tak jak pisałaś, pewnie przez to, że jest tak słabo reklamowana. Jeżeli chodzi o kolory to szczególnie podobają mi się: Orange Crocodile i Pink Parrot :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne kolorki i super, że piszesz o takich mało popularnych rzeczach, bo często są tam prawdziwe perełki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię! ;-)
Pozdrawiam!